Witamy na nowej turystycznej stronie Bydgoszczy

Odkryj aktualne ekspozycje, które poruszają wyobraźnię i otwierają nowe horyzonty. Od nowoczesnych instalacji w galeriach, po historyczne kolekcje w bydgoskich muzeach – każda wystawa to inna opowieść czekająca na Twoje odkrycie. Sprawdź, co aktualnie prezentują miejskie instytucje kultury i znajdź czas na chwilę inspiracji w otoczeniu unikalnych eksponatów i dzieł sztuki.

Od spektakularnego odkrycia skarbu bydgoskiego minęło kilka lat i choć emocje z nim związane nieco już opadły, to jednak nadal rozpala on wyobraźnię i zachwyca. Zachwyt ten nie jest wyłącznie skupiony wokół niespotykanej ilości złotego kruszcu, przekształconego w monety i zjawiskowo piękną biżuterię, ale wynika także z bezprecedensowej, jeśli chodzi o skarby, odkryte w Polsce, różnorodności przedmiotów.

O wystawie

W skład skarbu wchodzą liczne precjoza, w tym urzekające pontaliki (ozdobne aplikacje naszywane na odzież), srebrne i złocone guzy (dawny odpowiednik dzisiejszych guzików), gustowne pierścionki, grawerowane złote obrączki, 2 srebrne medaliony, srebrne łańcuszki, dewocjonalia, a nawet amulet – „wilczy kieł”. Część numizmatyczną skarbu stanowi 486 złotych monet z mennic rozsianych po kontynencie europejskim, a nawet z Azji i Afryki – Imperium Osmańskiego. Wśród tak licznej grupy są dukaty polskie, Rzeszy Niemieckiej, Austrii, Węgier, Anglii, Danii, Szwecji, Hiszpanii i najliczniejsze – dukaty i dwudukaty Niderlandów Północnych. Ich masowy napływ na tereny Rzeczypospolitej datuje się od początku wieku XVII i ma charakter niebywale obfity. Nic dziwnego zatem, że i w skarbie bydgoskim dukaty niderlandzkie tak bardzo dominują, tym bardziej, że jednym z głównych kanałów przemieszczania się złota niderlandzkiego na rodzimy rynek był handel zbożem. A przecież jednym z głównych pośredników w tym procesie była Bydgoszcz, która na handlu rzecznym zbudowała swój dobrobyt i wysoką pozycję wśród miast Korony, którą zniszczył dopiero szwedzki najazd podczas II wojny północnej.

Najstarsze spośród monet w bydgoskim depozycie datowane są na schyłek wieku XV i początek wieku XVI. Natomiast najmłodsze to egzemplarze z roku 1652, a wśród nich pięknie zachowany dwudukat Jana Kazimierza z mennicy w Poznaniu.

Nie wiemy obecnie, co takiego zmusiło właściciela skarbu do ukrycia swoich kosztowności. Nie wiemy kim był, kiedy dokładnie depozyt złożył pod posadzką bydgoskiego kościoła farnego, ani czemu nigdy go nie podjął. W sferze spekulacji pozostać musi, czy to zagrożenie szwedzkie z roku 1655, które tak bardzo doświadczyło Rzeczpospolitą, zdeterminowało poczynania właściciela skarbu. Wiele pytań pewnie już na zawsze pozostanie bez odpowiedzi. Jak na prawdziwy skarb przystało tajemnica to część jego natury, a co za tym idzie wrota do wyobraźni, która niczym nieograniczona niekoniecznie musi stać w opozycji do faktów. 

Jednego możemy być pewni – skarb bydgoski pod wieloma względami nie ma sobie równych w naszym kraju, a i na tle europejskim jest jednym z bardziej okazałych. Takie nagromadzenie złota i srebra pod postaciami monet i przedmiotów sztuki jubilerskiej, to rzecz wyjątkowa. W kontekście polskim brak jakichkolwiek analogii. Pewnym odniesieniem może być skarb z Koszyc na Słowacji, na który również składają się wyłącznie złote monety (dużo więcej, niż w Bydgoszczy, bo aż niemal 3000), ukryte w 2 połowie XVII wieku, ale brak mu takiej różnorodności kosztowności (1 łańcuch), jak w przypadku bydgoskim. Czy zatem skarb bydgoski należał pierwotnie do kogoś wyjątkowego? Wyjątkowo majętnego? Wydaje się, że z całą pewnością majętnego, ale o dziwo – nie przesadnie majętnego. To raczej nie był zasób magnacki. Jego charakter, biorąc pod uwagę wartość, bardziej pasuje do zamożnego kupca lub mieszczanina, a przecież takich, jak wiadomo, w siedemnastowiecznej Bydgoszczy, zanim dotknął ją najazd szwedzki, nie brakowało.

Kiedy?

wystawa stała

Gdzie?

Europejskie Centrum Pieniądza, ul. Mennica 4, Wyspa Młyńska

Inspiracja, nie spam

Nie lubimy spamu tak samo jak Ty, dlatego będziemy pisać rzadko, ale treściwie. Zapisz się, by raz na kilka tygodni otrzymać od nas starannie wyselekcjonowaną dawkę bydgoskich inspiracji.

Brzmi świetnie, zapisz mnie!